Sanremo

Sanremo

Naszedł czas i na to słynne miasto. Weszliśmy do muzeum (jest tam jedna fajna sala z “obdrapanymi” ścianami), poszliśmy na domowy makaron do małej knajpki i do sanktuarium na górce. Starówka taka typowa dla miasteczek Ligurii, z wąskimi przejściami. Na koniec jeszcze cannelloni z cukierni z tradycjami i ostatnie plażowanie. Pogoda świetna jak na styczeń, dzieci nawet pościągały buty (i pomoczyły gacie 😄🫣).