Zbiory
Wyszło nam bardzo spontaniczne spotkanie ze zbieraniem jabłek. Ja nie wiem, co ten ogród w sobie ma, ale jest to jakieś takie wręcz terapeutyczne miejsce. Te zapachy, smaki, słońce a dookoła morze jabłek. Trochę gruszek też. Piękny reset po calym tygodniu pracy.