Niedziela

Niedziela

Poszliśmy znowu do miasta na Mszę do katedry i akurat trafiliśmy na Pierwszą Komunię. Tutejszy język jest bardzo podobny do polskiego i w zasadzie wiem o czym mówił ksiądz na kazaniu. Swietny był też chór: niewyćwiczone, ale mocne i dźwięczne głosy, była moc! 

Po drodze do domu weszliśmy jeszcze do muzeum kotów, po prostu wspaniałe!

A po południu już tylko plaża przy domu i karmienie & głaskanie wielkiego rudego kota, który drugi dzień do nas przychodzi.