Katedra

Katedra

Stare katedry potrzebują światła świec. Dwa razy do roku, na Boże Narodzenie i na Wielkanoc, jak cała przestrzeń rozświetlają tylko płomienie świec wydobywa się cale piękno sztukaterii i fresków. To wszystko żyje, jest plastyczne, a później pstryk - zapalają się żarówki i wszystko się spłaszcza i robi jednowymiarowe.

Katedra nie jest kościołem parafialnym , ale jest naszym kościołem z wyboru. Na co dzień można tam spotkać dwóch biskupów, księdza profesora, którego kazania są na poziomie wykładów akademickich, słuchać wspaniałych chórów, orkiestr i solistów a wszystko to w tak pięknym wnętrzu z ponad 1000 letnia tradycja. Nasz wielki- mały świat, bo to wszystko dzieje się jednak w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają  z widzenia przynajmniej. Takim oto sposobem Maciej chodzi na indywidualne przygotowania do bierzmowania - jak w średniowieczu - do domu biskupa przy katedrze.

Po Wigilii Paschalnej była zorganizowana agapa w dawnych stajniach dworskich (teraz są tam biura i jakieś pomieszczenia gimnazjum); profesor powitał nas uściskiem dłoni, a biskup chodził i rozlewał wino. Kocham to miejsce.